ostatnie wdrożenie: 17.09.2026
jedna osoba, nie agencja · faktura VAT
Robię strony,
które widać
w Google i w AI.
131 stron już działa — możesz kliknąć dowolną i obejrzeć ją na swoim telefonie. Nazywam się Kazimierz Lozano Platonoff, prowadzę jednoosobową działalność i robię wszystko sam: projekt, teksty, kod i wdrożenie.
900 zł netto · hosting w cenie · gotowa w tydzień
900 zł netto, jednorazowo · faktura VAT · hosting w cenie · opieka 120 zł netto/mc · domena osobno
Te trzy są żywe — dotknij dowolnej i obejrzyj na swoim telefonie.
Wzornik. 131 stron, każdą otworzysz teraz na swoim telefonie.
31 gabinetów masażu i fizjoterapii, 27 siłowni i klubów walki, 25 wulkanizacji i warsztatów, 15 salonów fryzjerskich i kosmetycznych, dziewięć kościołów i cerkwi, a reszta to sztuki pojedyncze — producent rękawic z Australii, skład opału, przystań kajakowa, salon sukien ślubnych. Wszystkie stoją pod simplecloud.com.pl i wszystkie odpowiedziały, kiedy sprawdzałem je 17 września 2026.
Nie wszystkie 131 to zamówienia. Sporą część zrobiłem z własnej inicjatywy: nikt mnie o to nie prosił i nikt za to nie zapłacił — wybierałem firmę, budowałem jej stronę do końca, a dopiero potem pytałem właściciela, czy chce ją mieć. Dlatego piszę „131 zbudowanych stron”, a nigdy „131 klientów”. To dwie różne liczby i nie zamierzam ich mieszać, żeby lepiej wyglądać.
- Masaż, fizjoterapia, osteopatia31
- Siłownie, fitness, kluby walki27
- Wulkanizacje, warsztaty, SKP, komisy25
- Barber, fryzjer, paznokcie, podologia15
- Kościoły i cerkwie9
- Po jednej, dwie sztuki na branżę24
- Razem131
Masaż, fizjoterapia, osteopatia
31 stron





Na żadnej z tych stron numer telefonu nie jest schowany na dole. Jest na pierwszym ekranie i jest klikalny — jedno naciśnięcie i telefon dzwoni.
pokaż pozostałe 25 z tej grupy

























Siłownie, fitness, kluby walki
27 stron





Teksty na wszystkich napisałem sam, po polsku, po przeczytaniu, co ta firma naprawdę robi. Żadna nie zaczyna się od „Twoja wizja, nasza pasja”.
pokaż pozostałe 21 z tej grupy





















Wulkanizacje, warsztaty, SKP, komisy
25 stron





Każdą z nich zacząłem od ekranu szerokiego na 360 pikseli, czyli od najtańszego telefonu, jaki może mieć Twój klient. Komputer dostawiałem później.
pokaż pozostałe 19 z tej grupy



















Barber, fryzjer, paznokcie, podologia
15 stron





Żadna nie stoi na wtyczkach, które same się aktualizują i przy okazji same psują. Dlatego sprawdzenie wszystkich 131 zajęło mi jedno popołudnie.
pokaż pozostałe 9 z tej grupy









Kościoły i cerkwie
9 stron





pokaż pozostałe 3 z tej grupy
Po jednej, dwie sztuki na branżę
24 stronyTu leży wszystko, co nie ułożyło się w grupę: galeria sztuki, optyk, okna PCV, maszyny do obróbki stali, sklep zoologiczny, szkolenia UDT, DJ, serwis komputerowy, pięć lokali z jedzeniem i trzy biura nieruchomości.






pokaż pozostałe 18 z tej grupy


















pokaż wszystkie 131 na jednym arkuszu
Wszystko, co stoi pod simplecloud.com.pl, na dwóch arkuszach. Bez podpisów — chodzi o to, żeby zobaczyć, ile tego jest.


Skąd mam Twój numer
Z publicznej wizytówki Twojej firmy — tej samej, z której dzwonią do Ciebie klienci. Nikt mi Cię nie polecił i nikt nie sprzedał mi żadnej bazy.
Napisałem, bo zbudowałem stronę dla firmy takiej jak Twoja i chciałem Ci ją pokazać. Nie chcesz więcej wiadomości — odpisz stop, kasuję numer i to koniec, bez dopytywania.
Co jest w tych 900 złotych
900 zł
netto, jednorazowo
faktura VAT · hosting w cenie · gotowa w tydzień
Tyle kosztuje, bo robię to sam. Nie doliczam handlowca, biura ani kierownika projektu, który przekaże Twoją sprawę dalej. To nie jest cena wejściowa i nie rośnie w drugim roku.
- Projekt i kod pisane pod Twoją firmę
- Nie podmieniam nazwy w gotowym szablonie. Wulkanizacja potrzebuje na wierzchu godzin i telefonu, bo ktoś stoi na parkingu z przebitą oponą. Fizjoterapeuta potrzebuje zdania o tym, z czym do niego przychodzić. To są dwie różne strony, nie ten sam plik w innym kolorze.
- Teksty napisane przeze mnie
- Nie dostajesz formularza do wypełnienia ani prośby o „opisanie misji firmy”. Opowiadasz mi przez telefon, co robisz i dla kogo, a ja z tego piszę. Potem czytasz i mówisz, co przekręciłem — poprawiam.
- Zdjęcia
- Używam tych, które masz: z telefonu, z Facebooka, z wizytówki Google. Kadruję, prostuję i ściskam, żeby strona otwierała się szybko na słabym zasięgu. Jeśli nie masz żadnych, wstawiam darmowe zdjęcia z legalnych zbiorów i mówię Ci wprost, które to są.
- Wersja na telefon jako podstawa, nie jako dodatek
- Zaczynam od ekranu szerokiego na 360 pikseli, czyli od najtańszego telefonu, jaki może mieć Twój klient. Komputer dostawiam później. Odwrotna kolejność kończy się stroną, na której trzeba powiększać palcami numer telefonu.
- Pozycjonowanie w Google
- Czyli to, żeby Twoja firma wychodziła w wynikach, kiedy ktoś w Twoim mieście szuka tego, co robisz. Piszę tytuły i opisy tak, żeby Google rozumiało, czym się zajmujesz i gdzie, i zgłaszam stronę do indeksu. Miejsca w wynikach nie obiecuję — nikt uczciwy nie może.
- Widoczność w odpowiedziach AI
- Coraz więcej ludzi nie klika już w wyniki, tylko czyta odpowiedź sklejoną na samej górze albo pyta ChatGPT: „gdzie w Koszalinie pójść z bólem barku”. Te odpowiedzi powstają ze stron, które maszyna potrafi przeczytać — godziny, adres i ceny muszą być tekstem, a nie napisem na grafice. Tak to układam od początku.
- Hosting, czyli miejsce na serwerze
- Strona stoi u mnie i nie płacisz za to osobno — ani teraz, ani w drugim roku. Nie musisz nigdzie zakładać konta, pamiętać o przedłużaniu ani dostawać faktury od firmy, o której nigdy nie słyszałeś. Jak kiedyś zechcesz przenieść stronę gdzie indziej, pakuję pliki i oddaję.
- SSL, czyli kłódka przy adresie
- Bez niej przeglądarka pokazuje Twojemu klientowi ostrzeżenie „Połączenie nie jest prywatne” i połowa ludzi się wtedy wycofuje. Certyfikat zakładam i odnawiam sam. Ty tego nigdy nie zobaczysz.
- Przycisk do dzwonienia i mapa
- Numer na stronie jest klikalny: jedno naciśnięcie i telefon dzwoni do Ciebie, bez przepisywania cyfr. Adres otwiera nawigację. To dwie rzeczy, których brak kosztuje najwięcej realnych klientów.
- Wdrożenie
- Wgrywam stronę na serwer, podpinam Twoją domenę, sprawdzam na kilku telefonach i dopiero wtedy mówię, że jest gotowa. Nie dostajesz paczki plików z instrukcją, co masz z tym teraz zrobić.
Opieka: 120 zł netto miesięcznie
Nie jest obowiązkowa i nie jest ukryta w gwiazdce. Wchodzi w nią:
- drobne prace i poprawki: zmiana godzin otwarcia, nowa cena w cenniku, nowy numer, dodanie usługi, wymiana zdjęć po remoncie. Piszesz SMS-a, poprawiam u siebie, zwykle tego samego dnia;
- odnawianie certyfikatu SSL i kopie zapasowe — hosting jest w cenie strony, więc za samo stanie na serwerze nie płacisz nic;
- pilnowanie, że strona w ogóle się otwiera. Sprawdzam to sam, nie czekam, aż zadzwonisz.
Czego w tych 120 zł nie ma: przebudowy strony od zera, nowej podstrony z rezerwacją terminów, sklepu. To osobna robota i mówię jej cenę wcześniej, nigdy po fakcie.
Poza ceną jest jedna rzecz: domena, czyli adres w rodzaju twojafirma.pl. Kosztuje 60–100 zł rocznie u rejestratora, płacisz za nią bezpośrednio i jest zarejestrowana na Ciebie. Nie doliczam do niej marży i nie trzymam jej na siebie.
Sklep z płatnościami, rezerwacja terminów online, dwie wersje językowe — to inna ilość pracy i inne pieniądze. Wtedy rozmawiamy dziesięć minut, ja liczę i podaję jedną kwotę, zanim cokolwiek zacznę. Nie ma u mnie sytuacji, w której w trakcie okazuje się drożej.
Co muszę od Ciebie dostać: jeden telefon
Cała Twoja praca przy tej stronie mieści się w dziesięciu minutach rozmowy i jednym obejrzeniu gotowego. Reszta jest po mojej stronie.
dzień 1 — dziesięć minut przez telefon
Dzwonisz pod 789 319 868 albo odpisujesz na SMS-a. Pytam o trzy rzeczy: co robisz, w jakich godzinach i ile bierzesz. Niczego nie przygotowujesz, nie wysyłasz mi plików, nie wypełniasz formularza — teksty piszę ja.
dzień 2–4 — robię
Projekt, teksty i kod. Nie zawracam Ci w tym czasie głowy makietami do zatwierdzenia ani prezentacją, bo to dodatkowy tydzień i dwa Twoje wolne popołudnia, a strona i tak wyszłaby ta sama.
dzień 5–7 — oglądasz gotowe
Dostajesz SMS-em link. Otwierasz go na swoim telefonie, w swojej ręce, i mówisz, co zmienić: inne zdjęcie, inna godzina, inna cena. Poprawki robię tego samego dnia albo następnego.
po odbiorze — faktura
Dopiero kiedy powiesz, że jest dobrze, wpinam stronę pod Twój adres i wystawiam fakturę na 900 zł netto. Wcześniej nie płacisz nic, bo zaliczek nie biorę. Powiesz „nie” — rozchodzimy się i nie jesteś mi winien złotówki.
Zostaje Ci strona pod własnym adresem, z kłódką przy adresie, wpisana do Google i widoczna w odpowiedziach AI. Do tego duży przycisk do dzwonienia, godziny otwarcia i mapa z dojazdem. Hosting i praca nad widocznością — w Google i w odpowiedziach AI — są w tych 900 zł netto. Tak samo jak przy Google: robię wszystko, żeby maszyna umiała Cię przeczytać i polecić, ale wyniku nie sprzedaję, bo nikt uczciwy nie może go obiecać.
Strona jest Twoja. Chcesz ją kiedyś przenieść do kogoś innego — pakuję pliki i oddaję, bez tłumaczenia się i bez okresu wypowiedzenia. Domenę rejestruję na Twoje dane, nie na swoje.
Nie zakładasz żadnego konta, niczego nie instalujesz, nigdzie się nie logujesz. Jedyne, co masz do zrobienia po drodze, to odebrać telefon i obejrzeć stronę.
Kto to robi
Nazywam się Kazimierz Lozano Platonoff. Prowadzę jednoosobową działalność w Szczecinie i robię strony sam: projekt, teksty, kod, wdrożenie i poprawki.
Nie ma handlowca, który do Ciebie zadzwoni, ani kierownika projektu, który przekaże Twoją sprawę dalej. Dzwonisz i od razu rozmawiasz z człowiekiem, który będzie robił Twoją stronę — i który będzie ją poprawiał, kiedy za pół roku zmienisz godziny otwarcia.
To ma swoją cenę w drugą stronę i mówię o tym wprost: biorę kilka zleceń naraz, nie kilkadziesiąt. Jeśli akurat mam komplet, powiem Ci to przez telefon i podam termin, zamiast trzymać Cię w niepewności.

jednoosobowa działalność gospodarcza
czynny podatnik VAT
ul. Kozia 7, 70-791 Szczecin
NIP 9552591535
REGON 542984287
tel. 789 319 868
kazimierzlozano@gmail.com
Facebook nie zastępuje strony
Co robi profil
Facebook jest dla tych, którzy już Cię znają: pokazuje, że firma żyje, i przypomina o sobie stałym klientom. Profilu nie kasuję i niczego z niego nie przenoszę — niech dalej stoi, jeśli Ci służy.
Co robi strona
Strona jest dla kogoś, kto o siódmej rano wpisuje w telefon „wulkanizacja” i nazwę swojego miasta albo pyta ChatGPT, gdzie iść z kolanem. Ma stały adres, wychodzi w wyszukiwarce, pokazuje cennik i godziny bez przewijania trzech lat postów i nie znika z oczu, kiedy przez miesiąc nic nie wrzucisz.
Czego nie robię
- Nie biorę zaliczek
- Najpierw robię stronę, pokazujesz ją sobie na swoim telefonie i dopiero wtedy wystawiam fakturę. Do tego momentu nie jesteś mi winien złotówki.
- Nie obiecuję pierwszego miejsca w Google
- Nikt uczciwy nie może tego obiecać. Robię wszystko, żeby Google rozumiało, czym się zajmujesz i gdzie — a wyniku nie sprzedaję w pakiecie.
- Nie robię prezentacji i makiet do zatwierdzania
- To dodatkowy tydzień i dwa Twoje wolne popołudnia. Wolę pokazać gotową stronę i poprawić to, co Ci się w niej nie spodoba.
- Nie dzwonię drugi raz, jeśli powiesz nie
- Jedno „nie dziękuję” wystarczy. Kasuję numer i nie ma follow-upów, przypomnień ani „ostatniej szansy w tym miesiącu”.
Pytania, które dostaję SMS-em
- „Mam Facebooka, po co mi strona”
- Facebook jest dla tych, którzy już Cię znają. Strona jest dla kogoś, kto o siódmej rano wpisuje w telefon nazwę usługi i swojego miasta. Profilu nie kasuję i niczego z niego nie przenoszę. Strona robi to, czego profil nie robi: ma stały adres, wychodzi w wyszukiwarce i pokazuje cennik oraz godziny bez przewijania trzech lat postów.
- „Skąd Pan ma mój numer”
- Z publicznej wizytówki Twojej firmy — tej samej, z której dzwonią do Ciebie klienci. Nikt mi Cię nie polecił i nikt nie sprzedał mi żadnej bazy. Napisałem, bo zbudowałem stronę dla firmy takiej jak Twoja i chciałem Ci ją pokazać. Nie chcesz więcej wiadomości — odpisz stop, kasuję numer.
- „Czy to nie za tanio, gdzie haczyk”
- Haczyka nie ma, jest arytmetyka. Nie płacę czynszu za biuro, prowizji handlowcowi ani grafikowi, który rysuje trzy koncepcje do wyboru. Nie ma spotkań, na których czterech ludzi rozlicza godziny za rozmowę o Twojej stronie. Za te 900 zł netto nie kupujesz kawałka strony, tylko całą, z tekstami i wdrożeniem. Nie ma drugiej faktury za „uruchomienie”.
- „Czyja będzie strona i domena”
- Twoja, jedna i druga. Domenę rejestruję na Twoje dane i to Ty za nią płacisz u rejestratora — nie trzymam jej na siebie, bo to najstarszy sposób na trzymanie klienta za gardło. Stronę wyślę Ci w paczce plików, kiedy tylko poprosisz, i możesz z nią pójść do dowolnego innego informatyka. Nie muszę przy tym wiedzieć, po co.
- „Czy mogę zrezygnować z opieki”
- Tak, w każdej chwili, jednym SMS-em. Nie ma umowy na czas określony, okresu wypowiedzenia ani odstępnego. Przestajesz płacić 120 zł netto miesięcznie i przestaję robić poprawki — to jedyne, co się zmienia. Strona zostaje Twoja. Jeśli stoi u mnie na serwerze, przenoszę ją tam, gdzie powiesz, i nie doliczam za to ani złotówki.
- „Ile to trwa”
- Od rozmowy do gotowej strony na Twoim telefonie: 5–7 dni. Twojego czasu jest w tym około dziesięciu minut. Nie obiecuję jednego dnia, bo strona zrobiona w jeden dzień to szablon z podmienioną nazwą, a takie się poznaje. Jeśli masz konkretną datę — otwierasz w sobotę, startujesz z nowym lokalem pierwszego — powiedz od razu. Powiem „tak” albo „nie zdążę”, nie „spróbujemy”.
- „Czy będę musiał sam coś obsługiwać”
- Nie. Nie zakładasz żadnego konta, niczego nie instalujesz i nigdzie się nie logujesz. Nie ma panelu, do którego za pół roku zapomnisz hasła. Zmieniasz godziny albo cennik — dzwonisz na 789 319 868 albo piszesz SMS-a, poprawiam u siebie, zwykle tego samego dnia. A jeśli wolisz klikać w stronie sam, powiedz na początku — da się to zrobić inaczej, tylko wtedy podam cenę osobno.
Odbieram ten numer sam
Najszybciej będzie telefonem: 789 319 868. Dzwonisz i od razu rozmawiasz z człowiekiem, który będzie robił Twoją stronę — nie ma sekretariatu, który przekaże sprawę dalej. Jeśli akurat masz klienta na fotelu albo rękę w oponie, zostaw mi tu kilka rzeczy i oddzwonię, kiedy będzie Ci wygodnie.
Telefon
789 319 868. Odbieram do 20:00, w niedzielę nie. Jak nie odbiorę, bo akurat jestem u kogoś — oddzwaniam tego samego dnia. SMS też zadziała, jeśli nie możesz rozmawiać.
kazimierzlozano@gmail.com. Odpisuję tego samego dnia, a jak wieczorem — to rano. Faktury wystawiam i wysyłam z tego samego adresu.
Co się dzieje z tym, co wpiszesz
Trafia prosto na moją skrzynkę i tam zostaje. Nie dopisuję nikogo do newslettera, nie mam bazy wysyłkowej i nie sprzedaję numerów dalej. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, kasuję zgłoszenie. Dane trzyma Kazimierz Lozano Platonoff, NIP 9552591535 — napisz, a usunę je od ręki.
Co się stanie, jak przestanę odbierać
Uczciwa odpowiedź: przy jednoosobowej firmie to jest realne pytanie i nie będę udawał, że nie jest. Dlatego pieniądze idą w takiej kolejności:
Najpierw robię stronę, pokazuję Ci ją gotową na Twoim telefonie i dopiero wtedy wystawiam fakturę. Zaliczek nie biorę.
Strony zbudowane przez ostatni rok stoją i odpowiadają — możesz to sprawdzić teraz, klikając dowolną próbkę z wzornika wyżej. Domena jest zarejestrowana na Ciebie, a pliki strony wyślę Ci na każde życzenie, więc nawet w najgorszym wariancie zostajesz z czymś, co możesz oddać dowolnemu innemu informatykowi.
Kazimierz Lozano Platonoff
NIP 9552591535 · REGON 542984287
789 319 868
kazimierzlozano@gmail.com


